Sorry, ale podwózka staruszka do kościoła to już jest fanaberia. Może Kościół im takie rzeczy załatwi, w końcu to oni powinni być zainteresowani wiernymi, prawda? Jakoś się do tego nie garną - może dlatego, że musieliby sięgnąć do swojej kieszeni, a nie do mojej.
A rozdział Państwa i Kościoła? Mam się dokładać do transportu do kościoła? Do każdego czy tylko rzymsko-katolickiego? Dajcie spokój.