Ustawa o odstrzale psów i kotów

Te co skaczą i fruwają. Te co zielone listki mają.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika

Autor tematu
defekator
Rhetor
Posty: 11260
Rejestracja: 13-01-2010, 21:55

Ustawa o odstrzale psów i kotów

Post autor: defekator »

Planuje się nowelizację ustawy, która zabroni odstrzału bezdomnych psów i kotów.
Myśliwi oczywiście protestują.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... prasa.html
Co mnie uderzyło to ten fragment:
Myśliwi protestują przeciwko nowelizacji ustawy, która zakazuje odstrzału błąkających się psów i kotów - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

W wydanym w tej sprawie oświadczeniu Polski Związek Łowiecki alarmuje, że w ciągu 7 lat bezpańskie lub puszczone samopas psy i koty wyrządziły szkody wartości ok. 370 mln zł. Myśliwi wyliczyli, że na terenach łowieckich w Polsce grasuje ponad 950 tys. psów i 665 tys. kotów. W sezonie łowieckim 2009/2010 zagryzły one m.in. 10 tys. saren i prawie 15 tys. zajęcy. Straty ponoszą także hodowcy bydła.
Ja rozumiem, że zdziczałe psy potrafią być niebezpieczne (chociaż dochodziło do wielu nadużyć, gdy myśliwi strzelali do psów w obrębie zabudowań gospodarczych lub wyprowadzanych przez właścicieli na spacer) ale po co mieszać do tego koty? Mam rozumieć że koty również zagryzają sarny i zające ? ;)
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe" S. LEM

Awatar użytkownika

rzuf
Thesmothetai
Posty: 1402
Rejestracja: 03-12-2009, 19:20
Lokalizacja: Tarnów/Skrzyszów
Kontakt:

Post autor: rzuf »

Nie słyszałeś o kotach które mordują mlekodajne myszy? Faktycznie bzdura miesiąca ;)

Awatar użytkownika

Goscinny
Rhetor
Posty: 10920
Rejestracja: 03-03-2009, 12:21
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: Goscinny »

defekator pisze:wyprowadzanych przez właścicieli na spacer
Na smyczy były i strzelali, czy po prostu odstrzelili bezpańskiego psa biegającego luzem?
Jak widzę ludzi którzy potrafią rottweilery puścić luzem to sam miałbym ochotę takiego psa rozwalić, choć pies nie jest winien głupoty właściciela.
A SM oczywiście olewa sprawę - pewnie boi się psa.


Tomasz Drwal
Proedroj
Posty: 446
Rejestracja: 23-11-2009, 14:25
Lokalizacja: Brandstaettera

Post autor: Tomasz Drwal »

Koty są nieuczciwymi drapieżnikami (dokarmiane przez właścicieli polują dla sportu). Ich dokonania traktowane są poważnie, w Wielkiej Brytanii koty mają swoje krwawe statystyki. Czytałem, że od 1600 A.D. przyczyniły się do wyginięcia 33 gatunków zwierząt na Wyspach. BBC swego czasu przedstawił niezły dokument o kocie domowym, niestety, "Puszek" jest stworzoną przez naturę maszyną śmierci :evil:


dafi33
Rhetor
Posty: 2913
Rejestracja: 07-12-2009, 08:03

Post autor: dafi33 »

defekator pisze:W sezonie łowieckim 2009/2010 zagryzły one m.in. 10 tys. saren i prawie 15 tys. zajęcy. Straty ponoszą także hodowcy bydła.
he ? :shock: :lol:
To chyba jakaś mega-bzdura :lol:
Zająca jest bardzo trudno psu dogonić .... 10 tyś. saren zagryzionych ? :lol:
Te liczby są chyba z kosmosu wzięte . :mrgreen:

Awatar użytkownika

Autor tematu
defekator
Rhetor
Posty: 11260
Rejestracja: 13-01-2010, 21:55

Post autor: defekator »

Goscinny pisze:
defekator pisze:wyprowadzanych przez właścicieli na spacer
Na smyczy były i strzelali, czy po prostu odstrzelili bezpańskiego psa biegającego luzem?
Z tego co pamiętam, bo tylko o tym czytałem, pies nie należał do ras agresywnych, miał na sobie szelki i kaganiec, właściciel spuścił go aby się wybiegał i szedł niedaleko niego. Sprawa wylądowała w sądzie, bo w ustawie było zaznaczone, że psy aby być odstrzelone muszą wykazywać oznaki zdziczenia. Nie był to też przypadek odosobniony, ale nie znam oficjalnych statystyk więc nie wiem jaka jest skala nadużyć.
Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, jak niebezpieczna może być wataha zdziczałych psów i jednak jakieś ograniczone prawo odstrzału myśliwi mieć powinni. Ale nie w sytuacjach takich jak powyższa.
Tomasz Drwal pisze:Koty są nieuczciwymi drapieżnikami (dokarmiane przez właścicieli polują dla sportu). Ich dokonania traktowane są poważnie, w Wielkiej Brytanii koty mają swoje krwawe statystyki. Czytałem, że od 1600 A.D. przyczyniły się do wyginięcia 33 gatunków zwierząt na Wyspach. BBC swego czasu przedstawił niezły dokument o kocie domowym, niestety, "Puszek" jest stworzoną przez naturę maszyną śmierci :evil:
Owszem kot to drapieżnik i to dość sprawny. Jednak to przypisywanie mu wyginięcie tylu gatunków wydaje mi się trochę na siłę. Zauważ, że kot od zawsze był gatunkiem słabiej zdomestykowanym od psa, i przez ostatnie 10 tysięcy lat w sumie wrósł w ekosystem jako właśnie półdziki drapieżca, polujący okazyjnie głównie w dość bliskim kręgu siedzib ludzkich. W momencie gdy siedziby ludzkie wepchnęły się w naturalne środowisko określonych gatunków być może odrobinkę przyczynił się do ich zagłady ale z pewnością to nie on był tego główną przyczyną.
Zauważ też, że typowy kot kuwetowy, który nie wychodzi z domu/mieszkania to wynalazek, przynajmniej u nas, ostatnich kilkudziesięciu lat. A na wsi wciąż 95% kotów to właśnie takie koty , które łażą gdzie chcą i polują na co chcą. W myśl tej ustawy wszystkie nadają się do odstrzału. Jeżeli tylko pozwalasz kotu wychodzić z domu to on opuści teren posesji - i jak potem poznać czy jest zdziczały czy też nie ?
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe" S. LEM


Boruta
Archont
Posty: 582
Rejestracja: 29-08-2009, 15:16
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: Boruta »

dafi33 pisze:Zająca jest bardzo trudno psu dogonić .... 10 tyś. saren zagryzionych ? :lol:
Nie masz racji Dafi. Psy zabijają młode, bezbronne zające. Potrafią też dogonić sarnę. Kiedyś nawet udało mi się przerwać taki pościg, dwa małe kundle prawie zagoniły kozła na śmierć, był wycieńczony i wcale nie jestem pewien, czy przeżył . Sarna ma bardzo delikatne podbrzusze, nawet małe psy potrafią ją zabić, wiele saren kona w "wypuszczonymi" flakami. W terenie jestem bardzo często czy to pieszo, czy na rowerze i ciągle spotykam stada wiejskich burków, małych i dużych. Trudno by zliczyć te nieprzyjemne spotkania, tyle tego było. Nie jestem myśliwym ale jestem za odstrzałem psów w lasach i na polach.
Koty też mają swoje grzeszki, mordują dużo drobnicy, zwłaszcza chronione gatunki ptaków, ale ich tak często się nie spotyka daleko od domów. Zresztą sam mam kota więc nie jestem obiektywny i traktuje je ulgowo :P

ODPOWIEDZ