Inwestycje w miescie
Re: Inwestycje w miescie
Największe kreseczki są w zakresie gdzie ludziom bliżej do emerytury niż dalej ;-)
Re: Inwestycje w miescie
Ale to też kwestia tego, że wychodząc na miasto w dzień roboczy widzimy w większości emerytów, i ew. pracujących na zmiany - cała reszta siedzi w pracy - może stąd mit "miasta starców"?
"Wolę być głupim z nadzieją, niż bez nadziei - niemądrym" Edward 'Dudek' Dziewoński
-
farciarzgilmore
- Archont
- Posty: 857
- Rejestracja: 17-12-2009, 12:41
- Lokalizacja: Polska
Re: Inwestycje w miescie
Byłem w Brzesku ostatnio w niedzielę, tam to dopiero jest dramat. Wiem, że mniejsze miasto i bez porównania, ale rynek masakra. Dwie cukiernie otwarte i żabka a pod fontanną trzech żuli. Reszta to gołębie.
Re: Inwestycje w miescie
W okolicach rynku w weekedny po południu też głównie emeryci i osoby 50+. Może wieczorem w sobotę wygląda to inaczej - ale dawno nie byłem w tym czasie.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe" S. LEM
Re: Inwestycje w miescie
Przejdź się Krakowską w weekend po 22 - jako 50+ jestem tam zawsze najstarszy (pomijając służby mundurowe, czasami się trafi jakiś mój równolatek
). Czasami mi się wydaje że gimnazja się na wycieczki klasowe wybrały... No dobra - licealiści.
"Wolę być głupim z nadzieją, niż bez nadziei - niemądrym" Edward 'Dudek' Dziewoński
Re: Inwestycje w miescie
Co do emerytów i osób 50+, to nie do końca się zgodzę. Dwa tygodnie temu w niedzielę poszedłem na spacer, jakoś po godzinie 14:00. Tamtego dnia, jak na tegoroczną wiosnę, pogoda była łaskawa. Jakieś 14 stopni na plusie i słońce. Na Katedralnej, Wałowej i Krakowskiej ludzi bardzo dużo, włącznie z całkiem długą kolejką do lodziarni na rogu Wałowej i Placu Sobieskiego. Średnia wieku nieemerytalna, sporo rodzin z dzieciakami. Idąc Krakowską w dół można było usłyszeć nawet inne języki niż polski i nie była to zorganizowana wycieczka. Wszedłem wtedy do Obsesji po żarcie na wynos. W lokalu był full osób, a kelnerka przydzielała stoliki i informowała o długim czasie oczekiwania.
Nie wiem, może ludzie spragnieni słońca tłumnie ruszyli na spacery albo po prostu wstrzeliłem się w porę obiadową.
-
LordRuthwen
- Rhetor
- Posty: 7271
- Rejestracja: 20-10-2009, 10:25
- Lokalizacja: tajna
Re: Inwestycje w miescie
Noooo, a tymi kreseczkami jesteśmy my, we łbie 16 a z przodu czwóreczka... przynajmniej u mnie.
Re: Inwestycje w miescie
Bywam ostatnio często na Rynku i w okolicy i zawsze jest sporo ludzi. Może zamiast narzekać warto się ruszyć do centrumszopen pisze: ↑21-04-2026, 17:11Co do emerytów i osób 50+, to nie do końca się zgodzę. Dwa tygodnie temu w niedzielę poszedłem na spacer, jakoś po godzinie 14:00. Tamtego dnia, jak na tegoroczną wiosnę, pogoda była łaskawa. Jakieś 14 stopni na plusie i słońce. Na Katedralnej, Wałowej i Krakowskiej ludzi bardzo dużo, włącznie z całkiem długą kolejką do lodziarni na rogu Wałowej i Placu Sobieskiego. Średnia wieku nieemerytalna, sporo rodzin z dzieciakami. Idąc Krakowską w dół można było usłyszeć nawet inne języki niż polski i nie była to zorganizowana wycieczka. Wszedłem wtedy do Obsesji po żarcie na wynos. W lokalu był full osób, a kelnerka przydzielała stoliki i informowała o długim czasie oczekiwania.
Nie wiem, może ludzie spragnieni słońca tłumnie ruszyli na spacery albo po prostu wstrzeliłem się w porę obiadową.