Pytanie o zamek tarnowski i mury obronne Tarnowa
Re: Pytanie o zamek tarnowski i mury obronne Tarnowa
@LordRuthwen jest coś takiego jak miejscowy plan zagospodarowania, to nie chodzi o to, żeby domki były od sztancy równe i tak samo pomalowane - chodzi o to, żeby całość tworzyła miły dla oka widok i współgrały z krajobrazem.
Reklamy swoją drogą, to jest inna para kaloszy.
przeczytaj "Wanna z kolumnadą" Filipa Springera. Bardzo fajna książka, właśnie o tym o czym piszę.
Reklamy swoją drogą, to jest inna para kaloszy.
przeczytaj "Wanna z kolumnadą" Filipa Springera. Bardzo fajna książka, właśnie o tym o czym piszę.
"Wolę być głupim z nadzieją, niż bez nadziei - niemądrym" Edward 'Dudek' Dziewoński
Re: Pytanie o zamek tarnowski i mury obronne Tarnowa
Nadal nie mogę tego zrozumieć, że gdzie indziej się da a u nas nie.
https://www.radiokrakow.pl/aktualnosci/ ... ny-remont/
https://www.radiokrakow.pl/aktualnosci/ ... ny-remont/
-
LordRuthwen
- Rhetor
- Posty: 7243
- Rejestracja: 20-10-2009, 10:25
- Lokalizacja: tajna
Re: Pytanie o zamek tarnowski i mury obronne Tarnowa
Nie tylko ty, ale zaraz wyskoczy ktoś, kto twierdzi, że kupa kamieni jest lepsza niż cokolwiek przypominającego zamek. Bo zamki są w swojej pierwotnej formie i nigdy nie były przebudowywane, wyglądają tak, jak 1000 lat temu.
Re: Pytanie o zamek tarnowski i mury obronne Tarnowa
A to jest akurat kolejna rzecz której nie mogę zrozumieć. Tak jak by nie można wybudować "Nowego Zamku Tarnowskiego" na podwalinach starego.LordRuthwen pisze: ↑24-02-2026, 20:10Nie tylko ty, ale zaraz wyskoczy ktoś, kto twierdzi, że kupa kamieni jest lepsza niż cokolwiek przypominającego zamek. Bo zamki są w swojej pierwotnej formie i nigdy nie były przebudowywane, wyglądają tak, jak 1000 lat temu.
-
LordRuthwen
- Rhetor
- Posty: 7243
- Rejestracja: 20-10-2009, 10:25
- Lokalizacja: tajna
Re: Pytanie o zamek tarnowski i mury obronne Tarnowa
Nie można i już! Bo się kolejność kamyczków nie będzie zgadzać!
-
MST wónraT
- Rhetor
- Posty: 1920
- Rejestracja: 05-05-2011, 22:57
Re: Pytanie o zamek tarnowski i mury obronne Tarnowa
Odbudowa od podstaw wież, baszt i zamków w Polsce to jeden z najbardziej kontrowersyjnych zjawisk w polskiej ochronie zabytków i architekturze współczesnej. Większość współczesnych „odbudów” to nowe budynki stylizowane na historyczne, stawiane na resztkach ruin lub wręcz w ich miejscu.
Bobolice – „drastycznie fałszuje historię architektury tego miejsca”
Wiele innych realizacji na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej – karykatury zamiast rekonstrukcji.
Zamek w Stobnicy – od początku nowy obiekt, nawet nie udający rekonstrukcji.
„Disneyfikacja” i komercyjna fantazja zamiast zabytku. Zamki, baszty tracą status zabytku na rzecz produktu turystycznego. Hotel + SPA + apartamenty dla milionerów (Stobnica). Rezydencje prywatne, sale weselne, parki linowe, knajpy. „Średniowieczne” wnętrza z płytkami gresowymi, plastikowymi oknami PCV w stylu gotyckim, beton zbrojony imitujący kamień.
Zamiast autentycznej ruiny mamy park rozrywki w stylu „średniowiecze" widziane oczami Hollywoodu.
https://sosnowiec.wyborcza.pl/sosnowiec ... apadl.html
https://www.slazag.pl/jaroslaw-lasecki- ... krytykowac
Bobolice – „drastycznie fałszuje historię architektury tego miejsca”
Wiele innych realizacji na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej – karykatury zamiast rekonstrukcji.
Zamek w Stobnicy – od początku nowy obiekt, nawet nie udający rekonstrukcji.
„Disneyfikacja” i komercyjna fantazja zamiast zabytku. Zamki, baszty tracą status zabytku na rzecz produktu turystycznego. Hotel + SPA + apartamenty dla milionerów (Stobnica). Rezydencje prywatne, sale weselne, parki linowe, knajpy. „Średniowieczne” wnętrza z płytkami gresowymi, plastikowymi oknami PCV w stylu gotyckim, beton zbrojony imitujący kamień.
Zamiast autentycznej ruiny mamy park rozrywki w stylu „średniowiecze" widziane oczami Hollywoodu.
https://sosnowiec.wyborcza.pl/sosnowiec ... apadl.html
https://www.slazag.pl/jaroslaw-lasecki- ... krytykowac
-
LordRuthwen
- Rhetor
- Posty: 7243
- Rejestracja: 20-10-2009, 10:25
- Lokalizacja: tajna
Re: Pytanie o zamek tarnowski i mury obronne Tarnowa
Lepsza kupa kamieni!
Re: Pytanie o zamek tarnowski i mury obronne Tarnowa
Jak nic nie zrobią to szkoda, miejsce dobre potencjał jest.
Fajnie ze blisko obwodnicy, byłby widok troche jak na Słowacji (Zamek Spiski), tylko tam blisko autostrady więc zainteresowanych może być więcej.
Fajnie ze blisko obwodnicy, byłby widok troche jak na Słowacji (Zamek Spiski), tylko tam blisko autostrady więc zainteresowanych może być więcej.
-
MST wónraT
- Rhetor
- Posty: 1920
- Rejestracja: 05-05-2011, 22:57
Re: Pytanie o zamek tarnowski i mury obronne Tarnowa
Odbudowa od podstaw wież, baszt i zamków w Polsce – festiwal złudzeń, kiczu i marnotrawstwa publicznych pieniędzy. Polska od kilkunastu lat przeżywa prawdziwą epidemię odbudowy „od zera” obiektów, które w sensie materialnym dawno przestały istnieć. To zjawisko stało się już tak powszechne, że przestało szokować – a to jest właśnie najbardziej przerażające. Rekonstrukcja całkowita (czyli budowa nowego obiektu w dawnym kształcie na dawnym miejscu, gdy praktycznie nic autentycznego nie przetrwało) nie jest ochroną zabytków, tylko kreacją nowego obiektu historyzującego. Groteskowa ideologia „odzyskiwania dziedzictwa”, która w praktyce oznacza:
zalewanie krajobrazu pastiszami i fantazjami budowlano-folklorystycznymi,
marnowanie setek milionów złotych publicznych pieniędzy,
niszczenie autentycznych ruin i warstw historycznych,
tworzenie atrap, które oszukują turystę i poniżają intelektualnie tych, którzy wiedzą, jak wygląda prawdziwa ruina średniowieczna.
Najgorsze przykłady ostatnich lat to m.in.:
Zamek w Bobolicach – z niczego powstał bajkowy zameczek rodem z disneyowskiego katalogu ślubów
Zamek w Mirowie – kolejna „odbudowa”, która zamieniła malowniczą, dramatyczną ruinę w plastikową makietę
Baszta wzniesiona w Prudniku, Opatowie, Byczynie, Żorach, Opocznie, Rawie Mazowieckiej itd. – każda wygląda jak zrobiona w tym samym chińskim programie 3D
Wieża zamku w Pieskowej Skale – „zrekonstruowana” w sposób, który obraża zarówno gotyk, jak i zdrowy rozsądek
Zamek w Szymbarku, Lipowcu, Rabsztynie – wszędzie ten sam schemat: betoniara + styropian + tynk strukturalny + dachówka „staro-czerwona” z marketu
Co jest najgorsze? Że prawie nikt już nie protestuje.
Organizacje pozarządowe, które kiedyś głośno krzyczały, w większości się poddały albo same zaczęły aplikować o dotacje na „rekonstrukcje”. Efekt jest taki, że polska prowincja coraz bardziej przypomina Disneyland dla emerytów i influencerów z Instagrama. Zamiast autentycznych, poruszających ruin – mamy setki identycznych, gładkich, bezpiecznych atrap, które niczego nie uczą o wojnach, pożarach, upadku potęgi, przemijaniu i kruchości materii. To nie jest odbudowa dziedzictwa.
To jest wymazywanie dziedzictwa i zastępowanie go wygodną, infantylną fikcją. Najsmutniejsze, że za kilkanaście lat, gdy obecne pokolenie decydentów odejdzie na emeryturę, zostanie po nich krajobraz pełen kiczowatych atrap, które będzie już bardzo trudno odróżnić od prawdziwych zabytków – bo nikt nie będzie pamiętał, że te „średniowieczne” mury mają 12 lat i zostały zrobione z pustaka ceramicznego. To nie jest renesans polskiego zamku.
To jest narodowy wstyd w skali europejskiej. I będzie trwał, dopóki społeczeństwo nie przestanie klaskać na widok kolejnej „odbudowanej” wieży, a politycy nie zaczną się bać skandalu zamiast bać się utraty kilku głosów na wsi.
„Budujmy” w każdej gminie zamek, basztę, park linowy, ścieżkę w koronach drzew, termy ( po konsultacjach społecznych ) dwa murale i tężnie solankową. Jest potencjał!!
zalewanie krajobrazu pastiszami i fantazjami budowlano-folklorystycznymi,
marnowanie setek milionów złotych publicznych pieniędzy,
niszczenie autentycznych ruin i warstw historycznych,
tworzenie atrap, które oszukują turystę i poniżają intelektualnie tych, którzy wiedzą, jak wygląda prawdziwa ruina średniowieczna.
Najgorsze przykłady ostatnich lat to m.in.:
Zamek w Bobolicach – z niczego powstał bajkowy zameczek rodem z disneyowskiego katalogu ślubów
Zamek w Mirowie – kolejna „odbudowa”, która zamieniła malowniczą, dramatyczną ruinę w plastikową makietę
Baszta wzniesiona w Prudniku, Opatowie, Byczynie, Żorach, Opocznie, Rawie Mazowieckiej itd. – każda wygląda jak zrobiona w tym samym chińskim programie 3D
Wieża zamku w Pieskowej Skale – „zrekonstruowana” w sposób, który obraża zarówno gotyk, jak i zdrowy rozsądek
Zamek w Szymbarku, Lipowcu, Rabsztynie – wszędzie ten sam schemat: betoniara + styropian + tynk strukturalny + dachówka „staro-czerwona” z marketu
Co jest najgorsze? Że prawie nikt już nie protestuje.
Organizacje pozarządowe, które kiedyś głośno krzyczały, w większości się poddały albo same zaczęły aplikować o dotacje na „rekonstrukcje”. Efekt jest taki, że polska prowincja coraz bardziej przypomina Disneyland dla emerytów i influencerów z Instagrama. Zamiast autentycznych, poruszających ruin – mamy setki identycznych, gładkich, bezpiecznych atrap, które niczego nie uczą o wojnach, pożarach, upadku potęgi, przemijaniu i kruchości materii. To nie jest odbudowa dziedzictwa.
To jest wymazywanie dziedzictwa i zastępowanie go wygodną, infantylną fikcją. Najsmutniejsze, że za kilkanaście lat, gdy obecne pokolenie decydentów odejdzie na emeryturę, zostanie po nich krajobraz pełen kiczowatych atrap, które będzie już bardzo trudno odróżnić od prawdziwych zabytków – bo nikt nie będzie pamiętał, że te „średniowieczne” mury mają 12 lat i zostały zrobione z pustaka ceramicznego. To nie jest renesans polskiego zamku.
To jest narodowy wstyd w skali europejskiej. I będzie trwał, dopóki społeczeństwo nie przestanie klaskać na widok kolejnej „odbudowanej” wieży, a politycy nie zaczną się bać skandalu zamiast bać się utraty kilku głosów na wsi.
„Budujmy” w każdej gminie zamek, basztę, park linowy, ścieżkę w koronach drzew, termy ( po konsultacjach społecznych ) dwa murale i tężnie solankową. Jest potencjał!!
Re: Pytanie o zamek tarnowski i mury obronne Tarnowa
Ja jestem za budową, przynajmniej było by ciekawe miejsce na mapie które ściągało by turystów.
A i lokalni mogliby coś porobić w słoneczne dni w tym smutnym mieście...
A i lokalni mogliby coś porobić w słoneczne dni w tym smutnym mieście...
Re: Pytanie o zamek tarnowski i mury obronne Tarnowa
Może być i Disney.
Lepsze to, niż nic i rozbite butelki.
Lepsze to, niż nic i rozbite butelki.
Nikt Panu nie da tyle, ile ja mogę obiecać (KMN)
-
MST wónraT
- Rhetor
- Posty: 1920
- Rejestracja: 05-05-2011, 22:57
Re: Pytanie o zamek tarnowski i mury obronne Tarnowa
Serio? To jest myślenie na poziomie „lepiej mieć tatuaż z chińskiej knajpy niż czystą skórę, bo przynajmniej coś jest”. Ruiny nie są „niczym”. Są jedyną autentyczną warstwą historii, która przetrwała wieki wojen, pożarów, rabunków i głupoty ludzkiej. Pokazują kruchość, przemijanie, brutalną rzeczywistość – a nie bajkową wersję z Instagrama. Kiedy zamieniasz je w gładki, betonowo-styropianowy kicz z marketową dachówką „postarzoną”, to nie „ożywiasz miejsce”. Ty je zabijasz i zastępujesz atrapą dla selfie i kebaba na parkingu. Chcesz turystów? Super. Ale dlaczego akurat muszą być oszukani atrapą Dlaczego nie można zrobić porządnego parkingu, ścieżek, oświetlenia, kawiarni obok RUINY i zostawić jej w spokoju? Bo to wymaga myślenia, a nie tylko betoniary i cięcia wstęgi.
No właśnie – w Bobolicach czy podobnych miejscach teraz „robią” głównie podawanie piwa i sprzedawanie magnesów z rycerzem. Brawo, nowa gospodarka oparta na fałszywym średniowieczu. Za 30 lat nikt nie odróżni, co było prawdziwe, a co zrobione wczoraj z pustaka i tynku. I wtedy naprawdę zostanie „nic” – bo autentyczność zostanie definitywnie wymazana. To nie jest „pragmatyzm”. To jest lenistwo intelektualne i krótkowzroczna chciwość opakowana w hasła „dla ludzi” i „lepsze coś niż nic”. Lepsze coś? Lepsze prawdziwe coś. A nie plastikowa makieta, którą za chwilę będzie trzeba remontować, bo tynk odpadnie po pierwszej ostrej zimie. Granica jest prosta: Zabezpiecz ruiny, zrób dostęp, dodaj infrastrukturę – tak.
Nadbuduj dach, okna, blanki, hełmy, kiedy prawie nic oryginalnego nie zostało i wszystko jest fantazją inwestora – nie. To nie odbudowa.
Wciskanie „lepsze Disney niż butelki”. To jak powiedzieć „lepszy fast food niż głód” – niby racja, ale po co w ogóle dopuszczać do takiego wyboru? Można mieć i autentyczną ruinę, i turystów, i kasę w gminie. Tylko trzeba chcieć myśleć, a nie tylko klaskać na kolejną „odbudowaną” wieżę z chińskiego szablonu. Każdy kicz jest lepszy niż autentyczna ruina?
-
LordRuthwen
- Rhetor
- Posty: 7243
- Rejestracja: 20-10-2009, 10:25
- Lokalizacja: tajna
Re: Pytanie o zamek tarnowski i mury obronne Tarnowa
Mówisz tak jakby teraz ludzie wiedzieli coś więcej o średniowieczu prócz tego, że byli rycerze i damy. Sory, ale społeczeństwo mamy na poziomie: krowa jest fioletowa i daje czekoladę.
A poza tym która warstwa zamku jest tą prawdziwą? Przecież był on przebudowywany na przestrzeni lat.
A poza tym która warstwa zamku jest tą prawdziwą? Przecież był on przebudowywany na przestrzeni lat.
-
MST wónraT
- Rhetor
- Posty: 1920
- Rejestracja: 05-05-2011, 22:57
Re: Pytanie o zamek tarnowski i mury obronne Tarnowa
Genialny marketing i socjologia w jednym.
Serio, to jest główny argument za zamienianiem autentycznej ruiny w plastikowego Disneya z marketu?
To chyba poprzeczka rozmowy o zabytkach obniżona do poziomu .....
A teraz perełka:
”No właśnie. Właśnie dlatego ruina jest cenniejsza niż fantazja inwestorska. Bo w ruinie wszystkie warstwy historyczne są obecne naraz – średniowieczny mur, renesansowa przebudowa, barokowe okna, ślady pożaru, rabunku, wojny. To jest żywa kronika, a nie wybrane jedno „najładniejsze” ujęcie z czyjejś głowy. Kiedy nadbudowujesz blanki, hełmy, dachy i okna według „widzimisię” i analogii do innych zamków – wymazujesz wszystkie poprzednie warstwy. Zostaje Ci tylko jedna, wybrana arbitralnie, najczęściej najbardziej bajkowa i najłatwiejsza do sprzedania na magnesach i kubkach. To nie jest „pokazanie ewolucji”, to jest kasacja historii na rzecz jednej wybranej wersji Disney 2.0.
.„Przecież był przebudowywany”, więc wszystko wolno. Nie. Nie wszystko. To jest dokładnie ta sama logika, co „skoro i tak nikt nie czyta Nutella, to możemy napisać na słoiku, że to dżem truskawkowy”. Bo przecież „ludzie i tak nie wiedzą”
Edukacja społeczeństwa na poziomie „krowa fioletowa”? Autentyczną ruina + porządna ścieżka edukacyjna, tablice, AR na telefonie pokazujące kolejne fazy, rekonstrukcje 3D warstw historycznych, przewodnicy, którzy nie sprzedają tylko piwa i mieczyków z Chin. Ludzie wyjdą mądrzejsi, a nie z kolejnym selfie przy fejkowej wieży. Ale nie – łatwiej wylać beton, położyć „postarzoną” dachówkę i krzyczeć „patrzcie, odbudowaliśmy dziedzictwo!”.
"Lepszy Disneyland niż ruina” to intelektualna i moralna kapitulacja.
LordRuthwen pisze: ↑01-03-2026, 23:27Mówisz tak jakby teraz ludzie wiedzieli coś więcej o średniowieczu prócz tego, że byli rycerze i damy. Sory, ale społeczeństwo mamy na poziomie: krowa jest fioletowa i daje czekoladę.
Serio, to jest główny argument za zamienianiem autentycznej ruiny w plastikowego Disneya z marketu?
To chyba poprzeczka rozmowy o zabytkach obniżona do poziomu .....
A teraz perełka:
LordRuthwen pisze: ↑01-03-2026, 23:27A poza tym która warstwa zamku jest tą prawdziwą? Przecież był on przebudowywany na przestrzeni lat.
”No właśnie. Właśnie dlatego ruina jest cenniejsza niż fantazja inwestorska. Bo w ruinie wszystkie warstwy historyczne są obecne naraz – średniowieczny mur, renesansowa przebudowa, barokowe okna, ślady pożaru, rabunku, wojny. To jest żywa kronika, a nie wybrane jedno „najładniejsze” ujęcie z czyjejś głowy. Kiedy nadbudowujesz blanki, hełmy, dachy i okna według „widzimisię” i analogii do innych zamków – wymazujesz wszystkie poprzednie warstwy. Zostaje Ci tylko jedna, wybrana arbitralnie, najczęściej najbardziej bajkowa i najłatwiejsza do sprzedania na magnesach i kubkach. To nie jest „pokazanie ewolucji”, to jest kasacja historii na rzecz jednej wybranej wersji Disney 2.0.
.„Przecież był przebudowywany”, więc wszystko wolno. Nie. Nie wszystko. To jest dokładnie ta sama logika, co „skoro i tak nikt nie czyta Nutella, to możemy napisać na słoiku, że to dżem truskawkowy”. Bo przecież „ludzie i tak nie wiedzą”
Edukacja społeczeństwa na poziomie „krowa fioletowa”? Autentyczną ruina + porządna ścieżka edukacyjna, tablice, AR na telefonie pokazujące kolejne fazy, rekonstrukcje 3D warstw historycznych, przewodnicy, którzy nie sprzedają tylko piwa i mieczyków z Chin. Ludzie wyjdą mądrzejsi, a nie z kolejnym selfie przy fejkowej wieży. Ale nie – łatwiej wylać beton, położyć „postarzoną” dachówkę i krzyczeć „patrzcie, odbudowaliśmy dziedzictwo!”.
"Lepszy Disneyland niż ruina” to intelektualna i moralna kapitulacja.
Re: Pytanie o zamek tarnowski i mury obronne Tarnowa
Tatuaże są niebezpieczne dla zdrowia. Wolę czysta skórę.MST wónraT pisze: ↑01-03-2026, 20:36Serio? To jest myślenie na poziomie „lepiej mieć tatuaż z chińskiej knajpy niż czystą skórę, bo przynajmniej coś jest”.
Bez przesady.
Nikt Panu nie da tyle, ile ja mogę obiecać (KMN)