Inwestycje w miescie

Coś budują? Coś wyburzają? Masz jakieś własne pomysły (nawet futurystyczne)? Tutaj jest miejsce dla ciebie
ODPOWIEDZ

daniels90
Proedroj
Posty: 401
Rejestracja: 16-10-2023, 20:06

Re: Inwestycje w miescie

Post autor: daniels90 »

LordRuthwen pisze:
03-03-2026, 22:06
@daniels90 tiaaa, 8 lat temu wprowadziłem się do domu na wsi pośrodku niczego, obecnie mieszkam w zasadzie w środku osiedla.
Czyli nie ma dobrego rozwiązania. W wakacje byłem u znajomych na grillu w Pogórskiej Woli. Byłem w szoku ile domów się tam wybudowało i wciąż buduje.

Awatar użytkownika

ad2222
Rhetor
Posty: 7749
Rejestracja: 03-03-2009, 10:51
Lokalizacja: Tarnów, Zabłocie

Re: Inwestycje w miescie

Post autor: ad2222 »

Czyli jedyne wyjście to zakupić 2 ha lasu, i tam pośrodku tej działki wybudować sobie dom. Jest duża szansa, że nic wokół się nie wybuduje. A przynajmniej w najbliższym sąsiedztwie.
"Wolę być głupim z nadzieją, niż bez nadziei - niemądrym" Edward 'Dudek' Dziewoński

Awatar użytkownika

LordRuthwen
Rhetor
Posty: 7249
Rejestracja: 20-10-2009, 10:25
Lokalizacja: tajna

Re: Inwestycje w miescie

Post autor: LordRuthwen »

I tu wchodzą urzędnicy cali na biało - nie tak łatwo dostać pozwolenie na budowę na swojej własnej działce. W Bochni kopię się już 15 lat z nimi o odrolnienie morgi ziemi i nie i nie i nie, bo... nie ma w pobliżu innych domów. Te znajdujące się po 2 stronie rowu się nie liczą, bo na planach ów rów (sączek z pól) to rzeka.

Awatar użytkownika

ad2222
Rhetor
Posty: 7749
Rejestracja: 03-03-2009, 10:51
Lokalizacja: Tarnów, Zabłocie

Re: Inwestycje w miescie

Post autor: ad2222 »

A próbowałeś budowę "gospodarstwa rolnego"? Tylko do tego trzeba mieć minimum hektar pola. Ewentualnie budowę "altany", czy innego "pomocniczego budynku przy produkcji rolnej". Możliwości jest sporo.
"Wolę być głupim z nadzieją, niż bez nadziei - niemądrym" Edward 'Dudek' Dziewoński

Awatar użytkownika

defekator
Rhetor
Posty: 12205
Rejestracja: 13-01-2010, 21:55

Re: Inwestycje w miescie

Post autor: defekator »

Bo tutaj mamy pełno absurdów. Z jednej strony ład przestrzenny należy traktować jako zasób nieodnawialny bo po powstaniu na danym terenie określonej zabudowy przywrócenie stanu początkowego jest bardzo kosztowne, a czasem wręcz niemożliwe. Z drugiej strony urzędnicy potrafią się czepiać jakichś nieistotnych bzdur i blokować budowę zwykłemu człowiekowi. Jak tu znaleźć złoty środek - nie wiem.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe" S. LEM

ODPOWIEDZ